Faktycznie, nawet się ostatnio zasiedziałem w tej stylistyce. Obwiniam granie w "Posejdona, władcę Atlantydy" w celu uniknięcia nudzenia się w blednącym środowisku Światka Warcraftka.
'Podobno'. Blizzardowi udało się zamienić quasi-rozrywkę w wymagającą, stresującą pracę za którą się płaci. To.... odżycie to inercja w obliczu impulsu, nic poza tym.
Mój brat dokonał zakupu dodatku - dzięki czemu mogłem sobie zobaczyć jak sprawy stoją, jednak wysiadłem z nudów już po czterech dniach.
Obwiniam granie w "Posejdona, władcę Atlantydy" w celu uniknięcia nudzenia się w blednącym środowisku Światka Warcraftka.
Blizzardowi udało się zamienić quasi-rozrywkę w wymagającą, stresującą pracę za którą się płaci. To.... odżycie to inercja w obliczu impulsu, nic poza tym.
Mój brat dokonał zakupu dodatku - dzięki czemu mogłem sobie zobaczyć jak sprawy stoją, jednak wysiadłem z nudów już po czterech dniach.